wrz 12 2002

i znowu bede przynudzac...


Komentarze: 0

...ale gdzies musze.
nie odzywa sie, od... trzech dni? nie wiem, nie chce liczyć, bo sie przeraże. to ja mialam mu dać kare, to ja sie miała nie odzywać. on mial próbować nawiązać kontakt, a ja mialam tylko śmiać się w głos, taka kara... i jest odwrotnie. nie wiem co sie dzieje. chce wiedzieć, ale chce, zeby ta wiedza dała mi poczucie, że wszystko jest dobrze. a jeżli nie jest dobrze? to niech wymyśli jakieś kłamstwo, niech mnie oszukuje tak długo, dopóki to ja mu nie powiem "koniec". napisałam do niego list. dosć obraźliwy, ale przecież nie bede udawac. coś sie chrzani, przynajmniej ja tak to odbieram. na liście nie było końca. przed chwilą dalam mu do zrozumienia, ze mam już dość. i wstydze sie tych słów, żałuje ich. po co robie coś wbrew sobie? to złość, tesknota, i zazdrość przemawiają przeze mnie. a ja chcialabym teraz móc sterować światem. wszystko bym tak ponakręcała, poprzestawiala, ze bylibyśmy razem, juz na zawsze

wielorybnica : :
Do tej pory nie pojawił się jeszcze żaden komentarz. Ale Ty możesz to zmienić ;)

Dodaj komentarz